Zarejestruj się
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Weryfikator Marzeń oficjalnie zadebiutował w lipcu 2018 roku podczas Runmageddonu w Poznaniu. Składa się ona z dwóch segmentów, weryfikując siłę chwytu i siłę ramion. W tym materiale uczę, jak sobie poradzić z tą przeszkodą.

Na trasach Runmageddonu można spotkać Weryfikator Marzeń w wielu odmianach. W pierwotnej wersji była to dwusegmentowa przeszkoda składająca się z drewnianych klocków przypominających chwyty wspinaczkowe, a także z deski z wyciętymi otworami na dłonie. Później różne segmenty były ze sobą miksowane. W tym artykule i filmie zająłem się wersją składającą się z kołków pokonywanych za pomocą przekładanych kółek oraz deski z otworami na dłonie.

 

Jak zweryfikować swoje OCR’owe marzenia?

Segment składający się z kołków i kółek (ringów) gimnastycznych jest zdecydowanie łatwiejszy do przejścia. Przy znajomości odpowiedniej techniki, którą pokazuję na filmie, segment ten jest do przejścia przez każdego. Nawet jeżeli stawia on pierwsze kroki w biegach z przeszkodami. Przekładanie kółek można też spotkać na innych biegach. Np. na Barbarian Race jako jeden z segmentów “Fatality”.

 

Deska – jak ją pokonywać?

Deska z otworami opiera się na technikach z innych przeszkód (zamach ciałem, swing), jednocześnie jest trudniejsza, bo wymaga innego rodzaju chwytu, który zdecydowanie polecam poćwiczyć. Utrzymywanie się na krawędzi (np. chwytotablicy wspinaczkowej) będzie tu bardzo pomocne. W OCR pojawia się coraz więcej przeszkód wykorzystujących chwyty wspinaczkowe albo wymagających utrzymywania się na krawędzi (np. “Killer plank”) czy prostokątnym profilu. Palce nie mogą w całości objąć elementu i trudniej jest się utrzymać.

 

Jak trenować?

Jeśli mamy opanowane przechodzenie kółek czy poziomej drabinki bokiem to mamy wszystko czego potrzeba. Podstawą na tej przeszkodzie, nie pierwszy raz, jest chwyt. W przypadku krawędzi jest bardziej wymagający od drążka. Jeśli nie mamy pod ręką chwytotablicy można ćwiczyć wiszenia na krawędzi ścian, schodów czy murów. Warto wybierać takie gdzie nie ma ostrego kantu. Idealnie jakby był lekko zaokrąglony. Więcej o tym jak trenować chwyt znajdziecie w tym materiale sprzed miesiąca.

Bardzo polecam trenowanie chwytu na krawędzi. Jest tylko kwestią czasu jak pojawią się przeszkody typu “cliffhanger”. Mamy więc tę rzadką okazję być przygotowanymi zanim przeszkoda wejdzie do “puli”.

Powyższy artykuł jest drugim z cyklu poświęconym przeszkodom, które spotkacie na trasie Runmageddonu. Inne artykuły dostępne są w dziale: Treningi/Przeszkody.

Czytaj także:

Kołkosznikov, Weryfikator Marzeń i Flying Monkey czyli nowe przeszkody na Runmageddonie

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany