Zarejestruj się
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Rok 2019 będzie dla Spartan Race Poland rokiem pełnym wyzwań. Z jednej strony Spartan musi odzyskać nadszarpnięte zaufanie po odwołanym biegu we Wrocławiu (2018), a wcześniej w Poznaniu (2017). Z drugiej, musi zawalczyć o wyższą frekwencję na swoich biegach, żeby nie zostać w tyle za pędzącą do przodu konkurencją. Pierwszy krok już został zrobiony. Spartan w Polsce wrócił w góry. Zapowiedziane na 2019 rok biegi w Zakopanem (Kotelnicy) i Krynicy Zdrój zostały dobrze przyjęte przez miłośników biegów z przeszkodami. O tym wszystkim, a także o innych spartańskich tematach, rozmawiam z Fabianem Sowińskim, szefem Spartana na Polskę.

Spartan przygotował na 2019 rok kilka nowości. Będzie nowa koszulka Finishera. Będzie też 6 nowych przeszkód. Dwie z nich, Helix i Beater, już zostały pokazane. Kiedy poznamy następne?

To pytanie niemalże do samego Joe De Seny, ale przekażę (śmiech). Centrala Spartan niechętnie dzieli się wszystkimi tajemnicami i czasem o niektórych nowościach dowiadujemy się nawet dzień przed ich wprowadzeniem. Jest to zrozumiała strategia – im więcej osób wtajemniczonych, tym trudniej zapobiec wyciekowi informacji. Zatem trzeba śledzić doniesienia z biegów.

To może wiesz, kiedy nowe przeszkody zobaczymy na trasach biegów w Europie Środkowej? Mając na uwadze, że Twister pojawił się po 1,5 roku, to chyba nieprędko.

Wdrożenie nowych przeszkód to proces długotrwały. Jako część globalnej organizacji jaką jest Spartan, musimy działać zgodnie z wytycznymi, stąd np. przesunięcie czasowe we wprowadzeniu Twistera, który musiał być dokładnie przetestowany.

Na 2019 rok nie zapowiadamy rewolucji, ale ewolucję – kilka istniejących przeszkód zostanie zmodyfikowanych. Zapewniam, że i tak nie będzie łatwo.

Spartan wraca w polskie góry. Po roku przerwy wraca też do Krynicy. I to z Trifecta Ultra Weekend. Sukces frekwencyjny chyba gwarantowany?

O Krynicę jesteśmy spokojni. Spartan Ultra to dystans, który przyciąga biegaczy z całego świata. Na Starym Kontynencie w 2019 roku będą tylko dwa takie biegi, zatem spodziewamy się pełnego obłożenia.

W przypadku Kotelnicy (Zakopanego – przyp. redakcji) również jesteśmy optymistami. Ale oczywiście jedyną obiektywną miarą będą wyniki rejestracji. Planując sezon 2019 wybrałem takie miejsca, które nasi Spartanie lubią i chwalą najbardziej, a także są zgodne z naszą filozofią. Spartan od początku był nastawiony na organizację wydarzeń w górach, czyli w otoczeniu, które nie tylko jest wyzwaniem dla nóg, ale także daje dodatkowe bodźce estetyczne.

Oczywiście raz na jakiś czas, z różnych powodów, można zorganizować bieg w bardziej miejskich warunkach, ale tylko jako odskocznię od reguły. Spartan nie idzie też w kierunku mnożenia liczby przeszkód na trasie, które zmieniłyby nas z biegu z przeszkodami na pokonywanie przeszkód z dodatkiem biegu. Mamy w Polsce organizatorów, którzy takie biegi zapewniają lub do nich dążą. To nie przytyk – cieszymy się, że zawodnicy mają możliwość startowania w biegach, które odpowiadają różnym potrzebom. Rynek OCR jest nadal młody i rozwijający się. Różnorodność może tylko pomóc w dalszym jego rozwoju… W końcu dążymy do tego, aby w najbliższej przyszłości ta dyscyplina stała się sportem olimpijskim.

Jakie nagrody czekają na najlepszych biegaczy w Krynicy?

Na sezon 2019 nie mamy jeszcze oficjalnych wytycznych od Spartan CEU. W 2018 roku zawodnicy serii Elite za podium w Ultra otrzymywali odpowiednio 500, 400 oraz 300 euro, zatem powinniśmy spodziewać się podobnego poziomu. Jednak nie chcemy niczego deklarować. Wiążące decyzje jeszcze nie zostały podjęte.

[EDIT: Już po publikacji wywiadu Spartan Race poinformował, że w 2019 nagrody pieniężne dla najlepszych zawodników na dystansie ULTRA będą wyższe niż w 2018 i wyniosą odpowiednio: 550, 450 i 350 euro.]

Ultra w Krynicy zapowiadany jest na jednej pętli. Jakie będą limity czasu? Czy macie aż 60 przeszkód? Czy też część z nich będzie się powtarzała na trasie?

Jedna pętla to cel – zapowiedziany, ale niepotwierdzony oficjalnie. Dopiero jesteśmy na etapie testowania terenu. Każda przeszkoda na trasie to dodatkowe kwestie logistyczne – w tym kwestia nadzoru wolontariuszy, czy zabezpieczenia medycznego. Na pewno nie unikniemy małych odnóg i przecinania się trasy.

Pamiętajmy też, że następnego dnia w tej samej lokalizacji organizujemy Sprint oraz Super. Te biegi muszą spełniać standardy globalne. Nie dość, że niektórych przeszkód nie zdążymy przenieść, musimy też zadbać by nie tworzyły się na nich kolejki. Biorąc to wszystko pod uwagę Krynica może być organizacyjnym wyzwaniem nie tylko dla biegaczy, ale także dla nas – organizatorów.

Krynica i Zakopane zostały dobrze przyjęte przez biegaczy. Czy to wystarczy do odzyskania utraconego zaufania po odwołanym Poznaniu (2017) i Wrocławiu (2018)?

Po takich mocnych ciosach nie wstaje się zbyt szybko z ringu. Wierzymy jednak, że małymi krokami odbudujemy zaufanie. Chociaż biegaczy to nie powinno dotyczyć bezpośrednio, cała sytuacja związana z przebiegiem końcówki sezonu 2017 oraz całego 2018 była związana ze zmianami strukturalnymi w Spartan Polska. Na szczęście mamy to już za sobą i możemy teraz skoncentrować się na realizacji wydarzeń, które spełniają oczekiwania uczestników. Stąd nacisk na tylko dwa – ale ciekawe – wydarzenia.

W przeszłości biegacze narzekali na jakoś obsługi przed i po biegu. Narzekali na przepływ informacji. Niedawna wpadka z rozpoczęciem rejestracji na Krynicę (4 grudnia pojawia się informacja, że zapisy startują 10 grudnia, a 11 grudnia, że start będzie opóźniony) pokazuje, że problem wciąż istnieje. Co zamierzacie z tym zrobić?

Nie nazwałbym tego wpadką. Biegacze nadal mają 140 dni by zapisać się w najniższej cenie. Rejestracja na Krynicę została otwarta raptem 4 dni po oficjalnej dacie, a opóźnienie było spowodowane zmianami w systemie, które wcielaliśmy dla biegaczy. W dniu otwarcia rejestracji chcieliśmy mieć gotową opcję pakietu pozwalającego na zakup 3 biegów z dodatkową zniżką. „Trifecta Weekend Pass” daje możliwość zaoszczędzić blisko 20% za pakiet startowy. Sądzę, że warto było poczekać.

Taki prezent mikołajkowy od wujka Spartana (śmiech)

Dokładnie. Pierwotnie planowaliśmy uruchomić rejestrację na Krynicę w styczniu 2019. Uznaliśmy jednak, że bilety na Ultra mogą być dla niektórych dobrym pomysłem na prezent pod choinkę.

A wracając do obsługi klienta…

Jeżeli chodzi o przepływ informacji i obsługę klienta – pracujemy nad tym i widzimy sukcesy w tym temacie. Od czerwca, kiedy Zendesk Polska został przejęty przez nową osobę, odnotowujemy wynik 100%. Na ten współczynnik składa się szybkość odczytywania, odpisywania na wiadomości oraz ocena klienta z otrzymanej odpowiedzi. Jako ciekawostkę powiem, że Polska jest jedynym krajem, która uzyskała 100% i utrzymuje się to już 6 miesiąc. Temat ten był nawet poruszany w Tahoe na spotkaniu licencjobiorców. Jesteśmy więc dobrej myśli co do przyszłości w tym obszarze.

Trzeba też pamiętać, że nie jesteśmy firmą lokalną, w której wszystkie decyzje podejmowane są w jednym budynku. Jesteśmy częścią globalnej korporacji – my mamy nad sobą Spartan CEU. Następnie jest HQ Spartan Europe a nad całością pieczę sprawuje Spartan US. Dlatego przy niektórych tematach czas reakcji bywa wydłużony.

W 2015 roku w rozmowie z „Festiwal Biegów” powiedziałeś: „Na razie w naszych zawodach w Polsce startuje około tysiąca osób, ale potencjał jest dużo większy.” Minęły 3 lata, a frekwencja nie tylko nie wzrosła, ale wręcz spadła. W tym roku w Krakowie wystartowało ponad 600 osób. To dwa i pół raza mniej niż w czeskim Kouty i trzy i pół raza mniej niż w słowackim Donovaly. I dużo mniej niż startuje w największych biegach z przeszkodami w Polsce. Jak zamierzacie walczyć o serca polskich biegaczy?

Widzę, że doskonale się orientujesz w tym co się u nas dzieje, więc też zapewne nie jest Ci obca wiedza o tym, że od końca 2016 roku do lutego 2018 roku nie zajmowałem się organizacją Spartan Polska. Nie chcę komentować działań poprzedniego kierownictwa, ale jedno jest pewne – po zakończeniu tamtej współpracy było wokół nas dużo czarnego PR-u, który przełożył się bezpośrednio na te właśnie wyniki.

To przeszłość, a jak wygląda teraźniejszość?

Nasze działania koncentrujemy wokół grup STG, które otrzymują od nas coraz większe wsparcie. Trzeba pamiętać, że prowadzenie grupy upoważnia do dodatkowych zniżek – dla członków teamu oraz dla samego trenera. Chcemy mieć wokół siebie społeczność zaangażowanych biegaczy, którzy są z nami – i ten trudniejszy okres zweryfikował prawdziwe przyjaźnie. Cieszymy się, że grupy regularnie trenują, przygotowują się do wyścigów, a nawet jeżdżą po całym świecie by zdobywać medale z najciekawszych lokalizacji.

Jak poprzednio – nie chcemy się chwalić czymś przedwcześnie, zatem nie podam dokładnie z kim z zawodników, czy zawodniczek rozmawiamy. Pracujemy też nad umową z zewnętrznym partnerem dystrybucji, która umożliwiłaby dodatkowy poziom zniżek, ale dopóki podpisy nie zostaną złożone nie podam szczegółów. Zapewniam jednak, że działamy, by odzyskać miłość i zaufanie naszych biegaczy. Przed nami emocjonujący sezon.

Czy Spartan CEU postawiła przed Wami jakieś frekwencyjne cele, których nieosiągnięcie sprawi, że Spartan może całkowicie zniknąć z Polski?

Jak wspomniałem, wobec zmian organizacyjnych, buduje się często zły wizerunek, ale trwamy. O tym, że Spartan „skończył się na Kill’em all” czytam od dawna. Każdy z dwóch ostatnich sezonów miał być tym ostatnim, a jednak nic takiego się nie wydarzyło. Gdyby Spartan CEU kierowało się taką strategią jaką sugerujesz, to nie zdecydowałoby się na organizację biegów w 2019 roku w Polsce. A już na pewno nie przyznałoby nam najbardziej prestiżowego dystansu Ultra, który od trzech lat był wyłącznie na Słowacji.

29 czerwca we Włoszech odbędą się Mistrzostwa Europy Spartan Race 2019. W tym samym czasie (27-30 czerwca 2019) w Gdyni będą odbywać się Mistrzostwa Europy OCR. Nie boicie się, że wśród najlepszych polskich biegaczy OCR przegracie tę mistrzowską rywalizację?

Nie mamy żadnego wpływu na daty organizacji Mistrzostw Europy Spartan, zatem nie do końca jestem adresatem tego pytania. Każdy zawodnik, który wywalczy kwalifikację na jedne lub drugie mistrzostwa musi podjąć decyzję z kim chce rywalizować. Jeśli polscy biegacze OCR wybiorą konkurencyjne zawody musimy to uszanować, aczkolwiek temat dotyczy zawodników nie tylko z naszego kraju.

Na koniec chcę wrócić jeszcze do tematu pieniędzy. Dokładnie do 1 mln dolarów. Albon był blisko zdobycia tej rekordowej nagrody. Któremuś zawodnikowi uda się po nią sięgnąć w najbliższych latach?

Milion dolarów to nie jest regularna stawka jaką oferuje Spartan. Ta nagroda została zaproponowana przez Joe De Senę pod wpływem konkretnej inspiracji. Joe tuż przed mistrzostwami Świata w Tahoe 2018 odbył rozmowę z zawodniczką Elite Faye Stenning, która przyznała, że często nie odżywia się sportowo i nie unika pizzy. Zatem Joe De Sena podjął decyzję, aby wstrząsnąć zawodowym światem wyścigów przeszkodowych. Zaoferował oszałamiającą nagrodę 1 mln dolarów, aby zachęcić do tego, by zawodnicy zaczęli działać jak zawodowi sportowcy.

Zasady wygrania tej niecodziennej nagrody były proste. Zawodnik musiałby wygrać trzy mistrzowskie wydarzenia Spartan: Mistrzostwa Świata Beast w Tahoe, Mistrzostwa Świata Spartan Trifecta w Sparcie oraz 24-godzinne Mistrzostwa Świata Spartan Ultra na Islandii (dodatkowym warunkiem było przebiegnięcie 100 mil – przyp. redakcji). Zwycięzca tych trzech wydarzeń zgarnąłby najwyższą pulę w historii biegów OCR. Aby tego dokonać zawodnik musiałby posiadać niespotykane umiejętności, by wygrywać na różnych dystansach, jak i w różnych klimatach na świecie. Tylko profesjonalista mógłby tego dokonać.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Marcin Kiepas

 

Czytaj także:

  1. Szczechla: moim marzeniem jest wystartować w Barbarian Race
  2. Jaro Bieniecki: Rumageddon mój widzę ogromny

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany