Zarejestruj się
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Czwarty największy bieg z przeszkodami w USA z dnia na dzień odwołał wszystkie eventy i po 10 latach zakończył działalność. Czy po latach rozwoju rynek OCR znalazł się w punkcie zwrotnym?

Wczoraj światem biegów z przeszkodami w USA wstrząsnęła wiadomość, że organizatorzy biegów Warrior Dash anulowali wszystkie zapisy na 2019 i 2020 roku, a będąca właścicielem tej marki biegów firma Red Frog przestałą istnieć.

Warrior Dash był jednym z najstarszych biegów z przeszkodami organizowanych w USA. Jego historia sięga 18 lipca 2009 roku, gdy został zorganizowany pierwszy bieg o tej nazwie. Od tego czasu wzięło w nich udział ponad 3 miliony osób.

Był też 4. największą serią biegów z przeszkodami w USA. W zeszłym roku pod jego sztandarami zostało zorganizowanych 25 eventów, z których każdy gromadził 4-6 tys. uczestników. Dla porównania Rugged Maniac zorganizował ich 29, Tough Mudder 36, a dominujący na rynku Spartan 63.

Źródło: Obstacle Racing Media

W tym roku Warrior Dash świętował 10. rocznicę istnienia. M.in. z tego powodu na trasach pojawiło się 5 nowych przeszkód. Tymczasem zamiast hucznego świętowania urodzin mamy pogrzeb.

Ta tę chwilę nie są znane powody zakończenia działalności przez Warrior Dash. Być może były nią problemy finansowe. Media branżowe donoszą, że od maja właściciel marki próbował ją sprzedać.

To nie pierwsze problemy z jakimi zderza się rynek OCR w USA. Nie tak dawno mówiło się o problemach Tough Mudder. Czyżby to oznaczało, że po latach ekspansji rynek ten dotarł do punktu zwrotnego?

Źródło: FB Warrior Dash

Oznaki pewnego przesilenia możemy obserwować również na polskim rynku biegów z przeszkodami. Odwołany Tough Mudder, Raptor Run, Adrenaline Rush i czwarta edycja Barbarian Race pokazuje, że być może rynek dotarł do szklanego sufitu.

Jeszcze mocniej to pokazuje, z czego prawdopodobnie niewielu zdaje sobie sprawę, przypadek Runmageddonu. Na tę chwilę ogłosił on 15 eventów na ten rok. I wszystko wskazuje na to, że więcej już nie będzie. To oznaczałoby, że będzie ich mniej niż w roku 2018 i 2017 (po 16 wg Dokumentu Ofertowego). A to oznacza, że bardzo trudno będzie Runmageddonowi osiągnąć, zaplanowaną na ten rok liczbę 75 tys. dorosłych uczestników (67 tys. w 2018).

Czy to oznacza, że po latach szalonego rozwoju rynek biegów z przeszkodami dotarł do punktu zwrotnego? Czas pokaże.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany