Zarejestruj się
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Aleksandra Grobelna – wicemistrzyni Polski 2018 w biegach przeszkodowych na dystansie 5 km, „Objawienie 2018 roku” w głosowaniu OCR Polska, trzecia zawodniczka Rankingu OCR i Ligi OCR 2018.

1. Pamiętasz swój pierwszy bieg z przeszkodami?

Pierwszy był Zimowy Bieg Szlakiem Wygasłych Wulkanów w grudniu 2015 roku na zamku Grodziec. Czyli w miejscu, gdzie jestem wychowawcą na moich ukochanych Koloniach Zwiadowców. Dlatego musiałam tam koniecznie wystartować. W 2016 roku ponownie dwukrotnie pojawiłam się na tym biegu, zaliczając swoje pierwsze podium. W 2017 roku startowałam już około 10 razy. Wtedy ostatnim biegiem był Biegun, gdzie pierwszy raz wystartowałam w serii Elite i ją wygrałam.

2. Zostałaś okrzyknięta “Objawieniem 2018 roku”. A jakie masz biegowe plany na rok 2019?

Tytuł “Objawienia 2018 roku” to wielki kop motywacyjny, ale też niezła presja. Zobowiązanie, żeby wspinać się coraz wyżej. Sezon 2019 oficjalnie rozpocznę w Gdyni, gdzie 23 marca wystartuję w Biegunie. Jednak pierwsze OCR-owe przetarcie już za mną. 10 marca wystartowałam w Śląskiej Lidze OCR, stając na najwyższym stopniu podium.

Dalej będę rywalizować w biegach ligowych. Oczywiście Mistrzostwa Europy i Mistrzostwa Świata OCR, ale jeszcze nie wiem w jakiej kategorii (Elite/Pro Women czy Age Group – red.). Ninja Track chyba wyjdzie w praniu, bo nie wiadomo jaki będzie stan rąk w ciągu tych kilku dni zmagań na Mistrzostwach Europy OCR w Gdyni. Jeżeli chodzi o Ninja Warrior Polska to zapewne wyślę zgłoszenie. Spróbować nie zaszkodzi. Szczególnie, że jako dziecko byłam tym zafascynowana. Czadowo, że wychodzi w Polsce.

3. Jak wygląda Twój reżim treningowy?

Zdecydowanie jestem zwolennikiem #tylkoprzeszkody. Trening, jak chyba u każdego OCR-owca, wszechstronny. Bieganko pod okiem treneiro Zibo (Zbigniew Ziober – red.), siła, przeszkody, wzmacnianie i koniecznie rozciąganie. A jeszcze mentalnie czasem „wjedzie” trener Tomasz Danielkiewicz (śmiech).

4. Co trzeba zrobić, żeby więcej kobiet startowało w Elicie?

#kobietydoelity? Może jakieś wyzwania jak #uglyfacechallenge? Faktycznie chyba warto podkreślić, że już pewne ułatwienia mamy. Niektóre przeszkody są wyłączone, inne skrócone, dodatkowe “życia”, mniejsze obciążenia itd. Jednak nic tak nie daje doświadczenia i pewności siebie, jak spróbowanie na własnej skórze. Za pierwszym razem może odda się opaskę, za drugim może też, ale już dalej, za którymś razem się uda. Ważne, że walczy się z samym sobą i wygrywa z własnymi słabościami. Fajnie jest startować z 30 babkami obok siebie, a nie 5, 6… Motywacja jest wtedy inna.

5. Czym na co dzień zajmuje się Aleksandra Grobelna?

Studiuję na III roku studiów menagera sportu na AWF we Wrocławiu. I wiecznie jestem spóźniona, więc praktycznie codziennie ćwiczę sprinty (do uciekającego pociągu).

*****

Czytaj także:

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany