Zarejestruj się
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Małgorzata Daszkiewicz – jedna z czołowych polskich zawodniczek OCR, w 2018 roku wywalczył 1. miejsce w Mistrzostwach Świata Trifecta w kategorii wiekowej 30-39 lat oraz 2. miejsce w “wiekówce” na Mistrzostwach Świata OCR w Londynie na dystansie 15 km.

1. Pamiętasz swój pierwszy bieg z przeszkodami?

Tak, to był maj 2015 i Runmageddon Classic w Warszawie. Wcześniej startowałam tylko w biegach ulicznych. Znajomi startowali w biegach z przeszkodami, więc stwierdziłam, że również chcę spróbować. Przygotowałam się do biegu, wystartowałam, szczęśliwa dobiegłam do mety. Wracam do domu aby się ogarnąć, a tu w drodze dostaję telefon – Gosia, gratulujemy, jesteś trzecią kobietą na mecie! No to trzeba było wrócić po statuetkę. I tak mnie to wciągnęło, że dalej to już wiecie co się dzieje (śmiech).

2. Jakie masz biegowe plany na 2019 rok?

Pasują mi terminowo biegi Ligi OCR Polska, więc w nich wystartuję. Pierwszy będzie Biegun w Gdyni 23 marca. Kolejny Barbarian, Adrenaline Rush itd… W planach mam również Mistrzostwa Polski w biegach przeszkodowych, Mistrzostwa Europy OCR w Gdyni, Mistrzostwa Świata OCR w Londynie oraz Mistrzostwa Świata Spartan Race Trifecta w Sparcie. Przez zimę miałam kilka problemów zdrowotnych, ale już wszystko jest w normie, więc może zdążę z formą na te mistrzowskie imprezy. Jeśli forma będzie dobra to może skuszę się na start w Elite w Sparcie.

3. Jak wygląda Twój reżim treningowy?

Plan treningowy układam sobie sama. Kocham biegać i to mi idzie całkiem nieźle. Natomiast wiem, że muszę popracować nad chwytem, silniejszymi plecami, no i, jakby to powiedział Robert Bandosz, silniejszym bickiem (śmiech). Dlatego staram się, żeby to wszystko znalazło się w moim planie. Jedyną przeszkodą jest czas, którego mi ciągle brakuje.

4. Co trzeba zrobić, żeby więcej kobiet startowało w Elicie?

Jest kilka czynników powodujących, że dziewczyny nie chcą startować w Elite:

  • główny to skala trudności przeszkód zbyt szybko idzie do przodu i większość dziewczyn po prostu nie nadąża z przygotowaniami;
  • zbyt mała wiara w swoje możliwości, czyli po prostu zwykły strach przed porażką;
  • biegnąc w serii Open, w odróżnieniu od Elite, nie ma presji na wynik, nie ma więc rozczarowania, po słabszym biegu. Chociaż akurat ja lubię się ścigać i być zdaną tylko na siebie. Wtedy mam wrażenie, że budzi się we mnie wielka moc, o której często nie mam pojęcia, że jest (śmiech).

5. Czym na co dzień zajmuje się Gosia Daszkiewicz?

Pracuję w trzech klubach fitness i jestem nie tylko instruktorem, ale i osobą, która odpowiada za cały dział fitness. Dużo wyzwań, ale lubię to co robię! Kiedy tylko mam chwilę, to spędzam ją w domu z najbliższymi. Bardzo się cieszę, że robię to co robię, jestem tu gdzie jestem, mam takie hobby a nie inne, bo naprawdę czuję się szczęśliwa. Nawet jeśli chwilowo nie pójdzie mi na biegu i się na OCR-y obrażę. CHWILOWO!

*****

Czytaj także:

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany