Zarejestruj się
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Za nami pierwsza edycja Ninja Run: Winter War. Wygrała je Katarzyna Cymbałko, a wśród mężczyzn najlepszy był Jarosław Jarosz. Zawody w Płocku zebrały dużo pochwał za organizację.  

Pierwsza edycja zawodów przeszkodowych Ninja Run: Winter War zostały podzielone na 2 weekendy. Eliminacje odbyły się w dniach 12-13 grudnia, a półfinały i finały tydzień później w sobotę 19 grudnia. W eliminacjach wzięło udział blisko 60 zawodników z całej Polski. Do półfinału przeszła najlepsze 30 mężczyzn oraz 6 kobiet. W finale walczyło 10 mężczyzn oraz 3 kobiet.

Poniżej krótka fotorelacja z zawodów:

 

Przeszkody na torze eliminacyjnym:

  1. Przejście po konstrukcji składającej się z liny, worka, siatki, huśtawki i dużej belki
  2. Monety zawieszone w powietrzu
  3. Przejście po konstrukcji składającej się z 2 belek oraz 2 płyt
  4. Flying monkey
  5. Przejście po ścianie
  6. Rampa.

Przeszkody na torze półfinałowym:

  1. Skoki na platformach, równoważnia i długi lot na lince
  2. Przesuwanie elementu po rurach (x2).
  3. Przejście po konstrukcji składającej się z gumowych chwytów (x2), belek (x2) i zakończonej siatką
  4. Przejście po konstrukcji złożonej z drążka, płyty głównej i ringów
  5. Ring of fire
  6. Rampa

Przeszkody na torze finałowym:

  1. Przejście po konstrukcji: szarfy, worek, siatka
  2. Przejście na nunczakach
  3. Monety zawieszone w powietrzu (wyżej niż na eliminacjach)
  4. Konstrukcja: haki z ringami, chwyty, płyta główna i płyta
  5. Flying money (2m i 2,5m)
  6. Młoty Thora
  7. Rampa

 

Wyniki 1. edycji Ninja Run: Winter War 2020

Kobiety:

  1. Katarzyna Cymbałko
  2. Dorota Gadzińska
  3. Karolina Gańko

 

Mężczyźni:

  1. Jarosław Jarosz
  2. Dawid Grudziński
  3. Teofil Deciuk

 

W finałach walczyli ponadto: Jakub Zawistowski, Kacper Gazurek, Krystian Czaplicki, Wojciech Rychlewski, Jan Tatarowicz, Sebastian Kozubek i Mateusz Deryło.

Zawody zebrały pochlebne opinie. Paweł Murawski, tegoroczny Mistrz Polski na torze OCR100, który sam w zawodach nie uczestniczył z powodu kontuzji, napisał o nich:

Pragnę by takie zawody (…) były w Polsce na porządku dziennym. Nareszcie prawdziwe Ninja, a nie ściganka 100-200m w beztlenie. Osobiście uważam, że inni organizatorzy powinni brać przykład jeśli maja zamiar wciąż nazywać swoje zawody “Ninja”. Dokładnie takimi zasadami i takim poziomem trudności kierują się organizatorzy profesjonalnych lig Ninja za granicą.

Organizatorzy już zapowiedzieli kolejną edycję Ninja Run w 2021 roku.

Fot. Mateusz Winkler, FB Vikings Run

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany