Runmageddon idzie za ciosem. Pod koniec wakacji na biegu w Krakowie zadebiutuje nowa przeszkoda. Kolejna już w tym roku (ale nie ostatnia). Atak Szczytowy aka Dreszczowiec to ogromna, bo 7-metrowa konstrukcja, która dodatkowo może być polewana wodą.

Miłośnicy Runmageddonu nie mogą narzekać na brak wyzwań. Na trasach tego biegu regularnie pojawiają się nowe przeszkody. Kolejna zadebiutuje już 25 sierpnia w Krakowie. Będzie to ogromna konstrukcja o nazwie Atak Szczytowy aka Dreszczowiec. Oj, będzie ciekawie!

Chcemy dawać uczestnikom atrakcje różnego typy, więc nowe przeszkody będą się pojawiać – powiedział w rozmowie z nami Jaro Bieniecki.

Nowa przeszkoda to ogromny, bo mający aż 4,5-5 metrów wysokości daszek. Szerokość podstawy to 6,3 metra, a bieżnia nabiegowa ma 6 metrów. Kąt nachylenia daszka, z uwagi na regulowaną wysokość przeszkody, będzie się zmieniał. Trzeba się jednak przygotować na jakieś 56 stopni nachylenia. Wdrapać na przeszkodę będzie się można przy pomocy jednego z 4 łańcuchów. Podobnie będzie się z niej schodzić. Cała przeszkoda może budzić tym większy respekt, że łączna jej wysokość to aż 7 metrów.

Fot. Biuro Prasowe Runmageddon, Magda Głowala

Cały czas się rozwijamy i wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom naszych uczestników. (…) W tym sezonie czeka na naszych biegaczy jeszcze przynajmniej jedna niespodzianka na trasie, takich gabarytów jak Oponeo. W kolejnych sezonach, następne – Jaro Bieniecki.

Sama przeszkoda, jakkolwiek budzi respekt swoimi rozmiarami, to nie jest szczególnie trudna. Jednak tylko wtedy, gdy będzie sucha. Gdy pojawi się na niej nieco błota, wtedy staje się już sporym wyzwaniem. Wówczas z pewnością docenimy dobre OCR-owe buty… lub pomoc innych biegaczy.

Atak Szczytowy aka Dreszczowiec stanie się wyzwaniem również wtedy, gdy będzie mokra. I nie chodzi tu wcale o deszcz. Na szczycie zamontowane są bowiem zraszacze, więc będzie możliwość puszczenia z góry wody. W Krakowie jednak z tej opcji organizatorzy jeszcze nie skorzystają.

Fot. Biuro Prasowe Runmageddon, Magda Głowala

O czym warto pamiętać przy pokonywaniu przeszkody? Po pierwsze, nigdy jej nie ignoruj. Po drugie, wykonuj małe kroki. Po trzecie, należy utrzymywać duży kąt odchylenia ciała od pochyłej ściany, żeby ciężar ciała spoczywał na całej stopie, a nie na palcach.

Sama wysokość Dreszczowca sprawia, że warto przy jej okazji poruszyć kwestię bezpieczeństwa. Zwłaszcza wtedy, gdy przeszkoda będzie ubłocona i mokra. Przede wszystkim nie należy wchodzić na przeszkodę, jeżeli ktoś po tym samym torze ją aktualnie pokonuje. Taka osoba może się bowiem z niej ześlizgnąć i nas uderzyć. Tu duża rola jest wolontariuszy, którzy powinni odpowiednio “kierować ruchem”.

Sama przeszkoda, jakkolwiek zadebiutuje w Krakowie, nie jest ani nowością w biegach z przeszkodami, ani w samym Runmageddonie. To nic innego jak odmiana przeszkody Slip Wall, znanej ze Spartana. Co ciekawe, podobną konstrukcję można było już spotkać na Runmageddonie w latach 2014/2015, ale też i w ubiegłym roku w Myślenicach. I dobrze, że po latach wraca ona na trasy, bo jej pokonanie daje dużo satysfakcji.

Atak Szczytowy aka Dreszczowiec nie będzie ostatnią nowością, jaką ujrzymy na trasach Runmageddonu w tym roku. Na październikowym hardcorze lub listopadowym finale ligi pojawi się konstrukcja z chomikiem, a także nowe “zawiesie” do Killer Plank’a i Multiriga’a. Runmagedon nie wyklucza też, że na którymś biegu w tym roku pojawi się jeszcze Rampa.

Jedna odpowiedź

  1. Emil

    Aż mnie boli jak nieudolnie stawiacie apostrofy. Jak ktoś chce być redaktorem i pisać to powinien opanować podstawy takich rzeczy.