Zarejestruj się
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Biegi z przeszkodami spod znaku Adrenaline Rush wracają na przeszkodową mapę Polski. Organizator zapowiedział kilka zmian. Pojawi się bieg sztafetowy i specjalnie premiowany odcinek biegowy. Adrenalina chce też bardziej otworzyć się na początkujących biegaczy.

Adrenaline Rush wraca po kryzysie do żywych. Z nową strategią, nowymi pomysłami i większą otwartością na początkujących biegaczy. W 2020 roku zorganizowane zostaną trzy edycje biegów z przeszkodami. Odbędą się one 18 kwietnia, 30-31 maja i 5-6 września 2020 roku. Zapisy mają ruszyć do końca października. Wówczas też podane zostaną ceny pakietów startowych.

W przesłanym nam mailu Mieszko Ogończyk-Mąkowski, szef Adrenalnie Rush, wyjaśnia:

Pierwsza edycja jest jednodniowa, kolejne dwudniowe. Planujemy starty na dystansie krótkim (5 km), długim (10 km), sztafety (5 km) oraz kidsy. Nowością będzie specjalnie premiowany odcinek biegowy bezprzeszkodowy na trasie (2-3 km). Zacieśniamy współpracę z firmą Extreme Construction.

Zmian będzie zresztą więcej. Jak wynika z cytowanej korespondencji, Adrenaline Rush chce bardziej się otworzyć na początkujących miłośników biegów z przeszkodami, jednocześnie oferując wysoki poziom rywalizacji dla zawodników z elity.

Przyszłoroczne edycje będą zawierać kilka zmian w naszej strategii działania. Zamierzamy wyjść naprzeciw początkującym biegaczom, uwzględniając przy budowie tras ich potrzeby. Nie oznacza to jednak, że odwracamy się od doświadczonych zawodników. W stosunku do nich zachowamy dotychczasowe wysokie wymagania.

Adrenaline Rush ma za sobą bardzo trudny okres. Po świetnym wejściu na rynek biegów z przeszkodami w Polsce, gdy powszechnie chwalona była za udaną organizację swoich eventów, a także za przyznawane nagrody pieniężne dla najlepszych zawodników, w tym roku niespodziewanie przyszedł kryzys. Odwołane zostały 2 z 3 biegów, w tym bieg ligowy. Wprawdzie stosunkowo szybko organizatorzy zapewnili, że to nie jest koniec przeszkodowego biegania w Radotkach k. Płocka, ale konkretów brakowało. Miejmy nadzieję, że teraz bieg najgorsze ma już za sobą, a nowe pomysły okażą się trafione.

Fot. Adrenaline Rush

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany