Zarejestruj się
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Dynamiczny rozwój biegów z przeszkodami w Polsce sprawił, że równocześnie mocno rośnie rozpoznawalność i popularność samych zawodników. Niektórzy z nich pod tym względem dościgają, a nawet prześcigają, najbardziej znane nazwiska w świecie OCR.

Miniony rok przyniósł spore przetasowania popularności w social mediach zawodników OCR (Obstacle Course Racing), wynika z najnowszego rankingu przygotowywanego przez Michał Iwan Media.

Na pierwsze miejsce w zestawieniu wskoczył Jakub “Gładki” Zawistowski. Obecnie jego profil na Facebooku ma 10,1 tys. polubień wobec zaledwie 2,9 tys. w styczniu 2019 roku, co wówczas plasowało go na 6 miejscu. Ten skok nie byłby możliwy, gdyby nie udany występ zawodnika w telewizyjnym show Ninja Warrior Polska, a także… profesjonalne podejście do obecności w social mediach.

Nie mniej spektakularny skok był również udziałem Sebastiana Kasprzyka. Awansował on z 8 na 2 miejsce w zestawieniu, zdobywając w rok 4,2 tys. nowych fanów. Obecnie ma ich 6,8 tys.

Wojciech “Sobieraj” Sobierajski, który na początku 2019 roku, mógł pochwalić się liczbą 5 tys. fanów i pierwszym miejscem w zestawieniu, w rok powiększył swój stan posiadania o 1,3 tys. nowych fanów, ale ich łączna liczba na poziomie 6,3 tys. pozwoliła tylko na zajęcie 3 miejsca w tegorocznym rankingu.

Przekroczenie bariery 10 tys. polubień na Facebooku może już robić wrażenie, jeżeli zestawimy to z najbardziej znanymi nazwiskami w świecie biegów z przeszkodami. Jonathan Albon ma 12,3 tys. fanów, Ryan Atkins 10,8 tys., a znany z biegów Spartan Słowak Peter Ziska 5,4 tys. Ponadto to poziomy zbliżone do tego, jaki ma profil Bronisława Olenkowicza (11,2 tys.), czyli najbardziej znanego obecnie polskiego crossfitera. Aczkolwiek to wciąż trzykrotnie niższy wynik niż fanpage triathlonisty Roberta Karasia (36,1 tys.).

 

O obecności w social mediach oraz budowaniu marki osobistej, rozmawiamy z Michałem Iwanem, twórcą rankingu i osobą wspierającą Jakuba Zawistowskiego w komunikacji marketingowej.

Co stoi za sukcesem fanpage-u Jakub „Gładki” Zawistowski?

Jakub świetnie wykorzystał swoje “5 minut” w programie Ninja Warrior Polska. Jeszcze przed emisją programu ustaliliśmy plan marketingowy zawierający najważniejsze aspekty i połączyliśmy to z działaniami reklamowymi do odpowiednich grup docelowych. Efektem były rekordowe zasięgi, które Jakub osiągnął zarówno na Facebook, jak również Youtube. Dzięki temu, objął 1 miejsce pod względem ilości obserwujących w polskim OCR. Był to zapewne jeden z czynników, dzięki któremu zdobył statuetkę Najlepszy Fanpage Zawodnika OCR.

Czyli ważna jest nie tylko charyzma zawodnika, ale też właściwa strategia działania?

Na podstawie współpracy nad rozwojem marki osobistej z Jakubem śmiało mogę potwierdzić, że ułożona komunikacja pomaga wykorzystać potencjał marketingowy, który drzemie zarówno w dyscyplinie jak również w topowych zawodnikach. Jakub nie był jedynym zawodnikiem OCR, który doszedł do finału Ninja Warrior Polska a mimo wszystko, to głównie on może się pochwalić wysokimi zasięgami i dużym skokiem obserwujących.

Uruchomiliście stronę internetową. Czy zawodnikowi OCR jest ona potrzebna?

Witryna internetowa to kolejny krok w komunikacji marketingowej zawodnika. Powinna być spójnym elementem, która zawiera esencję informacji o zawodniku, jego osiągnięciach, planach oraz partnerach. Powinno być to miejsce, w którym łączą się w całość wszystkie kanały social media zawodnika.

Chwilę po Gali uruchomiliśmy stronę www.jakubzawistowski.pl. Jest to tak naprawdę pierwsza profesjonalna strona zawodnika stricte wychowanego w OCR. Głównym celem powstania tej strony jest blog, na którym pojawią się przeróżne wpisy, począwszy od poradników po artykuły o biegach z przeszkodami i startach ninja. Właśnie zbieramy dużą listę tematów, które Jakub chciałby poruszyć! Chcemy tym sposobem pokazać, że współpraca sponsora z zawodnikiem to nie tylko oczekiwane efekty na zawodach, ale również codzienna komunikacja i budowanie zaufania zarówno do marki osobistej, jak również marki partnera.

Wychodzi więc na to, że budowanie marki osobistej powinno odbywać się na wielu płaszczyznach komunikacji…

Zdecydowanie tak. Niemniej, polecam budowanie marki krok po kroku. Znam przypadki, w których chęć do szybkiego nadrobienia zaległości wśród zawodników kończyła się szybką utratą chęci i zapału do pracy. Warto mieć na siebie strategię, dzięki której wiemy dokładnie, jak będzie wyglądać nasza komunikacja z wyprzedzeniem.

Stworzenie odpowiedniego wizerunku marki osobistej to nie tylko sposób na większą popularność ale też bardziej świadome kierowanie swoją karierą. Dlatego też, warto, by topowi zawodnicy podjęli kroki ku budowaniu większej rozpoznawalności, szczególnie w sytuacji gdy OCR i Ninja coraz częściej gości w telewizji i mainstream.

Fot. Michał Iwan Media, FB zawodników

Czytaj także: Biegi z przeszkodami: 8 świetnych fanpage’ów, które warto obserwować

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany