Hidde Weersma to jeden z czołowych zawodników Elite15, zwycięzca Otwartych Mistrzostw Hyrox Europy, Bliskiego i Afryki w 2026 roku, a także niedawny rekordzista świata w kategorii PRO Singles, który jako pierwszy przełamał barierę 53 minut. To też jeden z faworytów Mistrzostw Świata Hyrox 2026 w Sztokholmie. Z artykułu dowiesz się jak Weersma trenuje do Hyrox. 

Hidde Weersma pochodzi z Holandii. Urodził się w 1997 roku. To były profesjonalny triathlonista, który tę dyscyplinę uprawiał od 16 roku życia. W młodości trenował również lekkoatletykę i grał w piłkę nożną. Obecnie Weersma jest trener przygotowania motorycznego i pracuje m.in. jako trener holenderskiej kadry olimpijskiej. 29-letni Holender startuje w Hyrox od 2022 roku. Jest młodszy niż większość zawodników Elite15, dla których mediana wieku to obecnie 32 lata. Mierząc 192 cm jest natomiast najwyższym zawodnikiem w tej grupie.

Największy sukces? W marcu br. w Londynie Hidde Weersma zwyciężył w Otwartych Mistrzostwach Hyrox dla Europy, Bliskiego i Afryki (EMEA), ustanawiając wówczas rekord świata w kategorii PRO Singles mężczyzn z czasem 52 min. i 42 sek. Jego rekord następnie w kwietniu w Warszawie pobił Alexander Roncevic, który ukończył wyścig w czasie 51 min. i 59 sek. (Holender w tym wyścigu nie startował).

Opisane poniżej podejście do treningu zostało przygotowane Hidde Weersme, a udostępnione przez markę Amazfit, z którą zawodnik ma podpisany kontrakt partnerski. Amazfit udostępnił też tygodniowy plan treningowy Holendra.

Oto co Holender napisał o swoim treningu:


Moja droga do HYROX była dość nietypowa. Zaczynałem od lekkoatletyki i piłki nożnej, a następnie, idąc śladem starszej siostry, zająłem się triathlonem. Dopiero później mocniej skoncentrowałem się na treningu siłowym. To wszechstronne sportowe doświadczenie ukształtowało całe moje podejście do treningu, szczególnie w zakresie planowania przygotowań i zarządzania zmęczeniem – pisze Hidde Weersma.

W ciągu tygodnia zazwyczaj realizuję nie więcej niż dwie lub trzy naprawdę ciężkie jednostki treningowe. Jestem dużym zwolennikiem treningu spolaryzowanego, dlatego większość mojej pracy odbywa się w Strefie 2, przy niskiej intensywności. To właśnie tam buduję fundament wytrzymałości, natomiast bodźce o wysokiej intensywności stosuję tylko wtedy, gdy są naprawdę potrzebne.

Podczas treningów hybrydowych zawsze staram się najpierw wykonywać biegi progowe, kiedy organizm jest jeszcze świeży. Dopiero później przechodzę do stacji HYROX i pracy pod narastającym zmęczeniem. Dzięki temu rozwijam rzeczywistą szybkość biegową, zamiast jedynie uczyć się utrzymywania tempa na zmęczonych nogach.

Podobnie podchodzę do samego treningu progowego. Zamiast bardzo długich i wyczerpujących interwałów preferuję krótsze powtórzenia z minimalnymi przerwami. Pozwala mi to zgromadzić dużą objętość pracy na progu mleczanowym bez generowania nadmiernego zmęczenia, które mogłoby negatywnie wpływać na kolejne sesje treningowe.

W Hyrox zmęczenie nie pojawia się przypadkowo. Dokładnie wiem, które fragmenty wyścigu są najbardziej wymagające. Najczęściej jest to spadek tempa biegu po wyjściu ze stacji, szczególnie po pracy na saniach oraz wykrokach. Kolejnym problemem jest zmęczenie chwytu podczas Farmer’s Carry, Sled Pull czy w strefach przejściowych. Do tego dochodzi gwałtowny wzrost poziomu mleczanu podczas najbardziej wymagających glikolitycznie stacji, takich jak Sled Push, Lunges czy Wall Balls.

Dlatego nie uważam, że rozwiązaniem jest po prostu trenowanie ciężej. Kluczem jest precyzyjne zidentyfikowanie słabych punktów i bezpośrednie ukierunkowanie na nie treningu. Mój plan regularnie obejmuje intensywne sesje EMOM o wysokiej gęstości pracy, a także tzw. threshold run bricks — biegi progowe przeplatane ćwiczeniami siłowymi. Dzięki temu przygotowuję organizm dokładnie do sytuacji, z którymi spotkam się podczas zawodów.

Uważam również, że dla biegaczy i triathlonistów przechodzących do Hyrox największym zaskoczeniem jest wytrzymałość mięśniowa w głębokich zakresach ruchu. Wykroki czy przysiady wykonywane podczas Wall Balls potrafią szybko obnażyć braki nawet u bardzo dobrze wytrenowanych sportowców. Jest to cecha, która stosunkowo szybko się pogarsza, dlatego pracuję nad nią systematycznie przez cały sezon, stopniowo zwiększając objętość treningową i pozwalając organizmowi adaptować się do rosnących obciążeń.

W treningu HYROX — i szerzej, w treningu hybrydowym — dane są jednym z moich najważniejszych narzędzi. W przeszłości wielu sportowców trenowało głównie na podstawie odczuć, ale dziś, dzięki nowoczesnym technologiom sportowym takim jak Amazfit, nie musimy już zgadywać. Mogę precyzyjnie monitorować intensywność treningu i podejmować decyzje w oparciu o konkretne dane, a nie wyłącznie subiektywne odczucia.

Szczególną uwagę zwracam na czas spędzony w Strefie 4, czyli w okolicach progu beztlenowego. Moim zdaniem HYROX w dużej mierze sprowadza się do tego, kto potrafi poruszać się najszybciej właśnie przy takim poziomie intensywności. Jeśli potrafię kontrolować ten wysiłek i utrzymywać go przez dłuższy czas, mogę zachować wyższe tempo bez przedwczesnego “spalenia się” podczas wyścigu. Mój zegarek pozwala mi stale monitorować ten parametr i upewniać się, że realizuję dokładnie taki bodziec treningowy, jaki zaplanowałem.

Hidde Weersma – tygodniowy plan treningowy 

Źródło: materiał udostępniony przez Amazfit

W treningu hybrydowym równie istotna jest dokładność pomiarów. Podczas biegania większość nowoczesnych zegarków działa bardzo dobrze, jednak gdy dochodzą elementy siłowe — takie jak Sled Push, Sled Pull czy Farmer’s Carry — warto wspierać pomiary pasem na klatkę piersiową lub opaską na ramię, taką jak Helio Strap. Dzięki temu dane pozostają dokładne niezależnie od rodzaju wykonywanego wysiłku.

Kolejnym kluczowym wskaźnikiem jest dla mnie śledzenie długoterminowych postępów. Regularnie analizuję dane takie jak tętno, tempo, obciążenie treningowe i regeneracja. Nie tylko pomaga mi to skuteczniej planować trening, ale również daje pewność, że zmierzam we właściwym kierunku. Kiedy widzę poprawiające się wskaźniki wydolności, wiem, że wykonana praca przynosi efekty i mogę skupić się na kolejnych etapach przygotowań.

Na najwyższym poziomie sportowym nawet najmniejsze detale mają znaczenie. Dlatego traktuję zegarek sportowy nie jako gadżet, lecz jako podstawowe narzędzie treningowe, które pomaga mi trenować mądrzej, lepiej zarządzać intensywnością i optymalnie przygotowywać się do startów HYROX.


(na podst. mat. pras.)

Fot. Amazfit, Hyrox World

Przeczytaj także: