Już w ten weekend (20-21 maja 2023) odbędzie się 2. edycja biegu Prison Runner. Bieg ma swój jedyny i niepowtarzalny, bo więzienny, charakter.  Na trasie spotkać będzie można przeszkody od Barbarian Race, przez co bieg będzie większym wyzwaniem niż jego zeszłoroczna edycja.

Pomysł na wydarzenie na terenie więzienia natychmiast mi się spodobał i postanowiłem sprawdzić jak organizatorzy wykorzystają przeogromny potencjał niedostępnego zazwyczaj miejsca. Budynek zabrzańskiego aresztu z końca XIX wieku, część osób może znać z różnych filmów. Rok temu trasa była przeprowadzona przez znaczną część obiektu, korytarze, cele, niezliczone schody i galerie. Odwiedziliśmy nawet strych. Ogromne wrażenie robi zwłaszcza potężne okno mające wysokość 3 pięter.

Niektóre zadania były bardzo “okolicznościowe” i to nadawało niezwykły klimat temu biegowi. Szczęk zasuw więziennych i klucza w ogromnym zamku robi tym większe wrażenie, że to Ty masz go w ręce. Kontrola kraty młotkiem niesie się echem po korytarzu, a przeszkoda siłowa gdzie wykonywało się przysiady z kettlem na prostych rękach, nawiązywała do typowej więziennej kary fizycznej.

Na dziedzińcu aresztu rozstawione były telebimy, gdzie kibice mogą śledzić, jak inni radzą sobie na trasie. W tym roku pojawię się w Zabrzu kolejny raz. Nie tylko aby wziąć udział. Będę także swego rodzaju testerem trasy i przed startem zrobię jej omówienie, które będzie transmitowane w ramach odprawy.

Podczas tegorocznego Prison Runner będzie możliwość zmierzenia się nie tylko z niezwykłym obiektem, ale też i przeszkodami od Barbarian Race. To dobra opcja na zapoznanie się z nimi przed odbywającym się tydzień później Barbarianem w Dąbrowie Górniczej.

Moja relacja z biegu Prison Runner w 2022 roku:

Fot. FB Prison Runner

Przeczytaj także: Prison Runner: sprawdź swoją wytrzymałość w więziennym labiryncie