Technologie związane z lotnictwem i motoryzacją nabierają rozpędu. Widać to wyraźnie, chociażby poprzez wyścig pomiędzy firmami, które projektują samochody latające. Mają się one przecież stać przyszłością naszej zwykłej codziennej komunikacji i transportu. Oczywiście nie da się pominąć faktu, że w dzisiejszych czasach bardzo dużą rolę będzie tu odgrywać rynek chiński. To w końcu w tym kraju pracuje się nad najnowszymi technologiami, także związanymi z awiacją szeroko rozumianą. Przykładem jest projekt dwuosobowego latającego samochodu o nazwie Xpeng Voyager X2.

Rozpoczęto właśnie poważne testy powietrzne związane z tym pojazdem, a wiele wskazuje na to, że chińska firma może tu wyprzedzić konkurencję. Od dłuższego czasu wszyscy zauważamy, że innowacyjne technologie to nasza najbliższa przyszłość, a jednocześnie koło zamachowe gospodarki, a nie chodzi tylko o rozrywki takie jak gry komputerowe, czy też kasyno online. To właśnie transport jest kluczowy dla każdej lokalnej i globalnej ekonomii no i oczywiście każdy z nas przecież chciałby mieć latający samochód.

Sposób na problemy transportowe

To, że wiele firm prowadzi bardzo intensywne prace nad latającymi samochodami, wynika bezpośrednio z pojawiających się problemów transportowych. Są one obecne szczególnie w dużych aglomeracjach. Dziś dziesiątki firm prowadzi najróżniejsze projekty nad latającymi autami zwanymi VTOL. W praktyce chodzi więc o pojazdy, które startowałyby pionowo i byłyby autonomiczne. Można je zauważyć coraz częściej na najróżniejszych stoiskach targowych, ale znacznie rzadziej na niebie. Powoli jednak ta tendencja zaczyna się zmieniać. Przede wszystkim dużym utrapieniem mieszkańców miast, a także służb są spore korki, które przeszkadzają szczególnie w tych najbardziej krytycznych sytuacjach.

Jak wiadomo, wszędzie tam, gdzie jest duży tłok komunikacyjny, tam częściej dochodzi do różnych wypadków. Trudniej też oczywiście do celu dojechać taksówką. Latające samochody mogłyby to zmienić i to znacznie, szczególnie jeżeli chodzi o natychmiastowe dotarcie na miejsca przestępstwa różnych służb mundurowych. To także znacznie mogłoby podnieść skuteczności udzielania pomocy medycznej. Prędzej można by dotrzeć do ofiar wypadków lub po prostu dowozić chorych do szpitali.

Chińska potęga produkcyjna

Jeżeli chodzi konkretnie o Xpeng, to jest to jeden z większych obecnie producentów, zajmujących się projektowaniem i wytwarzaniem elektrycznych samochodów. Znamienne też jest to, że podmiot ten w Stanach Zjednoczonych i w Europie znany jest bardziej z tego, że pod jego kierunkiem wysuwa się wiele oskarżeń o kopiowanie wyglądu Tesli, czy też kradzież jej technologicznych tajemnic. Poza tym więc, że firma ta zajmuje się produkcją samochodów, to ma aktualnie bardzo duże ambicje, jeżeli chodzi o opanowanie właśnie rynku, który jest w powijakach i dotyczy aut latających o charakterze autonomicznym. Do tego celu też kilka lat temu powołano firmę córkę Xpeng Huitian. Nie każdy też pamięta o tym, że już w poprzednich latach firma ta zaprezentowała parę prototypów, ale rzeczywiście duży zachwyt został wywołany dopiero po zaprezentowaniu najlepszego pojazdu o nazwie Xpeng Voyager X2.

Solidna chińska konstrukcja

W rzeczywistości pojazd wygląda rzeczywiście na bardzo solidną konstrukcję. Mamy tu zamkniętą kabinę z drzwiami otwieranymi do góry, a design karoserii jest niezwykle atrakcyjny. Wykorzystano tu zasilanie bateryjne, a kadłub jest skonstruowany z włókien węglowych. Całość jest także stosunkowo lekka, bo waży zaledwie 400 kg. Do środka mogą wejść dwie, osoby zabierając ze sobą bagaż do 200 kg. To latające auto mogłoby poruszać się na wysokości do 1000 m, a prędkość maksymalna wyniosłaby 130 km/h. Póki co jednak baterie pozwoliłyby mu na lot przez tylko 35 minut.

Fot. pexels